Tygodnik Krapkowicki

Rozmowa tygodnia | Każdy chce je mieć...

Temperamenty za kierownicą

Z Henrykiem Wieszalą – właścicielem Ośrodka Szkolenia Kierowców AST w Krapkowicach.
- Jakie były początki pana firmy?
Od 1980 roku przez 10 lat pracowałem na umowę-zlecenie w Polskim Związku Motorowym w Krapkowicach. W lipcu 1990 roku rozpocząłem swoją działalność. Nauka jazdy, to coś co lubię robić i na czym się znam. W tym samym roku ukończyłem studia pedagogiczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu. W 1994 roku wybudowałem budynek z biurem, salą wykładową i placem manewrowym za budynkiem, w którym pracujemy do dzisiaj. Wprawdzie obecnie plac jest już za mały na pewne manewry, ale do ćwiczeń wynajmujemy inny, większy.
 - Co znaczy nazwa pana szkoły AST? Czy to jakiś skrót?
Mam trójkę dzieci: Anetę, Sandrę i Tomka. AST to pierwsze litery ich imion.
- Jak obecnie funkcjonuje firma?
 Pracujemy w 3-osobowym składzie: dwóch instruktorów jazdy i obsługa biura. Mamy dwa samochody i jeden motocykl. Miesięcznie zapisuje się do nas około 10-15 kursantów z wyjątkiem okresów zapowiadanych zmian w przepisach, kiedy to mamy zatrzęsienie chętnych na kurs.
- Jakby pan porównał czasy, kiedy rozpoczynał pan swoją działalność z obecną sytuacją w branży?
 Przez prawie 20 lat zmieniło się bardzo wiele. Do 1992 roku egzaminy zdawali kursanci na naszych samochodach jeżdżąc z egzaminatorem na tylnym siedzeniu. Później trzeba było je zdawać w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Opolu. W związku z tym większość szkół jazdy - również my - kupuje takie samochody, jakie posiada placówka egzaminująca. To zrozumiałe, każdy chce zdawać egzamin na samochodzie na jakim się uczył. Początkowo były tylko Fiaty 126p, ale z czasem jeździliśmy różnymi markami. Był Fiat Seicento i Fiat Punto, Nissan Micra i Chewrolet Aveo. Teraz uczymy kursantów na Fordzie Fiescie i Renault Clio. Nasze samochody są nowe, mają klimatyzację, wspomaganie kierownicy i ABS-y. Również kursanci są różni i warunki jazdy na drogach bardzo się zmieniły. Przeczytaj całą rozmowę w najnowszym "Tygodniku Krapkowickim"

Autor: Tomasz Jaśkowiec

Źródło: http://www.krapkowice.net.pl/index.php5?nr=593&art=765